■■ Ratujmy Macieja Ruszczyńskiego ■■

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ listy, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 10 stycznia 2017

List otwarty

Maciek Ruszczyński w stanie wojennym był aresztowany, siedział w więzieniu i szpitalu psychiatrycznym (stare sowieckie metody). Gdy przejechał z Wrocławia do Krakowa, związał się z oddziałem krakowskim „Solidarności Walczącej” , został także członkiem Polskiej Partii Niepodległościowej. Pomagał w kolportażu podziemnej prasy, był współpracownikiem paru podziemnych redakcji (w tym „Solidarności Zwycięży”).

W 1988 roku wszedł do założonego przez Jadzię Chmielowską i Piotra Hlebowicza Autonomicznego Wydziału Wschodniego „Solidarności Walczącej”, i od tego momentu całkowicie oddał się pracy na rzecz Wschodu. W 1989 roku pomógł w założeniu Biura Wydziału Wschodniego w Krakowie (ul. Kazimierza Wielkiego 103) które przez ponad rok prowadził. Szkolił w zakresie poligrafii podziemnej opozycjonistów, min.. z Ukrainy, Litwy, Krymu.

W 1990 roku uczestniczył w tworzeniu Centrum Koordynacyjnego Warszawa 90, które powstało min. pod egidą i przy wsparciu znanego sowieckiego opozycjonisty mieszkającego w Anglii – Władimira Bukowskiego. Organizacja obejmowała swym zasięgiem prawie cały ówczesny ZSRR. W skład Centrum Koordynacyjnego wchodziły narodowe ruchy antykomunistyczne i narodowościowe z poszczególnych republik sowieckich. Potem rozpoczęły się stałe jazdy na wschód. Na początku była styczniowa Litwa 1990 roku, następnie Łotwa, Estonia, Ukraina, Rosja, Kazachstan, Mołdawia – coraz dalej i dalej. Dziesiątki tysięcy kilometrów w warunkach sowieckiego transportu… Oczywiście wszystko było jeszcze pod butem Kremla. Najczęściej jeździł razem z Piotrem Hlebowiczem.

Na początku 1992 razem zainicjowali akcję na rzecz powrotu Polaków z Kazachstanu do Polski, czego efektem stała się w czasie późniejszym uchwalona przez Sejm Ustawa Repatriacyjna. Maciek znajdował na Syberii (i nie tylko) polskie ślady. Pisał o tym w swoich artykułach, mówił na różnych spotkaniach. Bywał na Kurułtajach Tatarów Krymskich na wolnym jeszcze Krymie, na Kaukazie, jeździł wszędzie tam, gdzie nie docierali polscy dyplomaci i przedstawiciele polskich organizacji. Był aktywny i uczynny, niestety w ostatnich kilkunastu latach serce zaczęło odmawiać posłuszeństwa i Maciek coraz bardziej pogrąża się w chorobie. Musimy mu pomóc, by był wśród nas jak najdłużej.

Macieja poznaliśmy dzięki Piotrowi Hlebowiczowi w stanie wojennym. U Piotra była zorganizowana drukarnia, drukowaliśmy wydawnictwa podziemne. Piotr zorganizował spotkanie z Maciejem, Maciej mieszkał wtedy w Krakowie na osiedlu Bieżanów. Od tego czasu nasze spotkania były regularne, kolportaż, współpraca Wrocław – Kraków (Solidarność Walcząca).

Nasz przyjaciel Maciej Ruszczyński, członek Solidarność Walczącej od lat zmaga się z ciężką chorobą kardiologiczną. W przeciągu kilku ostatnich miesięcy, z krótkimi przerwami przebywa stale w szpitalu. Jego stan jest bardzo ciężki, przeszedł kolejny zawał serca. Obecnie przebywa w szpitalu MSWA we Wrocławiu przy ul. Ołbińskiej, sala 73 –III piętro. Oddział Chorób Wewnętrznych, warunki szpitalne tragiczne jaki i cały szpital. Nie jest to nawet oddział kardiologiczny, specjalizujący się w chorobach serca!.

Byliśmy 8 styczna u Macieja, zastaliśmy małą salkę, w których leżał. Ściśnięte łóżka, brak intymności, Maciej leżący na boku, oczy pozbawione blasku, pełne cierpienia. Maciej nie jest leczony, podawany jest tylko tlen poprzez rurki do nosa. Maciej czeka ….. Kiedy spytaliśmy, czy dostaje leki, odpowiedział słabym głosem: nie, ja umieram.

Kiedy żegnaliśmy się, uzmysłowiliśmy sobie, że musimy Mu pomóc. Nie możemy zostawić Maćka i Jego najbliższych Mirkę i Iwonę samym sobie. Naszym obowiązkiem jest zorganizować mu godne miejsce leczenia oraz opieki w ostatnich chwilach życia na tym świecie.

Pytamy się Was wszystkich z Solidarności Walczącej, naszego przywódcy Marszałka Seniora Kornela Morawieckiego, naszych Posłów i wysoko postawionych osób w obecnym rządzie: czy Maciej ma prawo oczekiwać godnych warunków, by przeżyć spokojnie ostatnie swoje chwile?

Jesteśmy mu to winni, tym bardziej, że tyle dla Polski zrobił nie oczekując za to żadnych korzyści.

Bądźmy solidarni nie tylko myślami, ale też czynem i realną pomocą w tych jakże trudnych dla niego chwilach. Nie wystarczy mówić o solidaryzmie – to tylko wielkie słowa. Solidarnymi powinnyśmy być właśnie w nieszczęściu, cierpieniu i chorobie. Pokażmy Maćkowi, że z nim jesteśmy. Nie pozwólmy, aby nasi przyjaciele odchodzili w samotności i zapomnieniu.

Nie o taką Polskę walczyliśmy. Oczekujemy czynów i solidarności.

Za Solidarność Walczącą Wrocław
Aurelia Lemańska
Jerzy Lemański

Za Autonomiczny Wydział Wschodni Solidarności Walczącej
Jadwiga Chmielowska
Piotr Hlebowicz

Reklamy

Możliwość komentowania ■■ Ratujmy Macieja Ruszczyńskiego ■■ została wyłączona