■■ Sprawa Piniora. Zobacz materiały z podsłuchów rozmów ■■

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 13 stycznia 2017

„Załatwiłem piątkę (…). Masz to już na 100 proc. (…). To podzieliłbyś się ze mną, bo mam problem jak cholera” – to fragment stenogramów podsłuchanych przez CBA w 2015 r. rozmów b. senatora Józefa Piniora i jego asystenta.

Rozmowy, które ujawnił „Magazyn śledczy Anity Gargas”, dotyczą domniemanych łapówek od przedsiębiorców, m.in. w zamian za pozytywne decyzje w sprawie prowadzenia budowy.

Dziennikarze „Magazynu Śledczego Anity Gargas” podali, że dotarli do stenogramów podsłuchanych w 2015 r. przez CBA rozmów Piniora z jego asystentem oraz biznesmenem Tomaszem G. Mogą one świadczyć o tym, iż Pinior i Wardęga oczekiwali łapówek i w rozmowach z biznesmenami powoływali się na wpływy w instytucjach rządowych – m.in. w resorcie infrastruktury i rozwoju oraz Państwowej Straży Pożarnej.

Z rozmów może wynikać, że w zamian za otrzymane pieniądze asystent Piniora miał aranżować spotkanie z wiceministrem infrastruktury, w wyniku którego zainteresowany biznesmen otrzymywał zgodę na rozbudowę centrum handlowego w Jeleniej Górze.

„No jak sytuacja, Jarku?”

W rozmowie z czerwca 2015 r. Pinior ma pytać asystenta: – No jak sytuacja, Jarku?. Asystent odpowiada: – No właśnie dlatego do ciebie dzwoniłem. Załatwiłem piątkę (…). Masz to już na 100 proc. (…). To podzieliłbyś się ze mną, bo mam problem jak cholera.

– Ile, ile Jarek będziesz potrzebował? – pyta Pinior. – A tamten tysiąc ci został? – odpowiada Wardęga pytaniem. Pinior potwierdza i dodaje: – Bo wiesz, o co chodzi, Jarek, tutaj to jest tak poważna sprawa, to jest tak poważny aktyw, że my musimy wymusić na tym bezwładzie w ministerstwie, żeby oni się tym zajęli. – No dokładnie – mówi Wardęga.

„No, to jest tak poważny aktyw, Jarek”

Na temat spotkania z wicekomendantem straży pożarnej rozmówcy wskazują, że kwestia zgody na rozbudowę centrum handlowego od strony bezpieczeństwa „to jest, tak jak on wtedy mówił, decyzja tego komendanta”. – No to jest tak poważny aktyw, Jarek, że warto, żebyśmy się zmobilizowali – mówi Pinior. – Wiem, Józku – zapewnia Wardęga. – I żeby oni widzieli, że my działamy na pełną, wiesz, na pełny gwizdek. I mogą jechać w każdej chwili wszędzie, tak samo w środę, czwartek, gdyby tu ten, było spotkanie potrzebne, czy w Ministerstwie ponowne, czy u komendanta – dodaje ówczesny senator.

Jesteśmy silni, zwarci i gotowi (…) w każdym ministerstwie

W rozmowie z 23 czerwca 2015 r. Wardęga miał powiedzieć Tomaszowi G.: – Mam zaszczyt uroczyście w imieniu senatora RP poinformować cię, że pismo zostało przez pana ministra Orłowskiego (wiceministra infrastruktury – red.) podpisane. Jeszcze dzisiaj będzie wysłane do prezydenta (Jeleniej Góry – red.). G. odpowiada: – Może byśmy w czwartek się spotkali króciutko, tobyśmy sobie powiedzieli, co dalej, dobra? – Ależ oczywiście, jesteśmy silni, zwarci i gotowi (…) w każdym ministerstwie – miał powiedzieć Wardęga.

Powiedzieć mu pięć?

W nagranej 7 sierpnia 2015 r. rozmowie Piniora i Wardęgi miały paść wypowiedzi: – No on wysłał tysiąc złotych, Jarek, tylko wiesz, mi nic to nie załatwia. No, pisałem ci, że… – miał powiedzieć Pinior. – To ile mu powiedzieć? On pewnie jest jedyny, który reaguje, wiesz… – odpowiada Wardęga. – Tak, ja wiem – mówi Pinior. – Powiedzieć mu pięć? – proponuje Wardęga. – No tak – zgadza się senator.

Rozmowa z „generałem”

9 września 2015 r. Wardęga informował biznesmena Tomasza G., że właśnie skończył rozmowę z „generałem” – jednym z komendantów PSP. – Generał jest dzisiaj do 12 i mówi: niech się pan nie martwi, do 12 podpisze to przy mnie. Po 12 zadzwonię. A o której możesz się ze mną i z senatorem spotkać? – pyta go. – Możemy w tym Best Westernie? – proponuje G. – To ja Piniora zaprowadzę do Best Westerna i powiem, żeby dziś nie płakał, że dostanie, że tak powiem, nagrodę i ja dostanę nagrodę – mówi Wardęga. – Jeśli, ha, ha, ha, będzie papier, Jarek – odpowiada mu biznesmen.

Po grudniowych posiedzeniach sądu Pinior zapewniał, że w trakcie procesu udowodni swą niewinność. Proszony o komentarz do stwierdzenia sądu o dużym prawdopodobieństwie popełnienia przestępstwa podkreślił, że „to nie przesądza o jego winie”. – Zrobię wszystko, żeby wyjaśnić wszystkie okoliczności tej sprawy – dodał. – Zarzuty podniesione przez prokuraturę ja uznaję za manipulacyjne, za nie w pełni rzetelnie udokumentowane – mówił.

Zatrzymanie Piniora

Piniora i 10 innych osób CBA zatrzymało 29 listopada 2016 r. Wszyscy usłyszeli zarzuty popełnienia przestępstw o charakterze korupcyjnym. Pinior jest podejrzany o przyjęcie 46 tys. zł łapówki i płatną protekcję. Prokuratura chciała jego aresztowania oraz aresztu dla asystenta – Jarosława Wardęgi – i jeszcze jednej osoby. 1 grudnia poznański sąd rejonowy nie uwzględnił tych wniosków, uznając, że brak było przesłanek do stosowania tego najsurowszego ze środków zapobiegawczych.

Postanowienia zaskarżyła prokuratura; zdaniem śledczych sąd bezpodstawnie przyjął, że Pinior mógł nie być świadomy udziału w korupcyjnym procederze. Według prokuratury sąd w żaden sposób nie uzasadnił też, na jakiej podstawie wykluczył możliwość matactwa ze strony podejrzanych. 20 grudnia sąd okręgowy oddalił zażalenia prowadzących śledztwo, utrzymując w mocy postanowienia o odmowie zastosowania aresztu.


TVP 1, PAP, tvp.info

Reklamy

Możliwość komentowania ■■ Sprawa Piniora. Zobacz materiały z podsłuchów rozmów ■■ została wyłączona