■■ Mów mi Wujec ■■

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 25 stycznia 2017

Ujawnione taśmy Józka „legendy” Piniora nie pozostawiają złudzeń.

Kreowany na „bohaterska legendę” solidarnościowego podziemia okazał się małym drobnym cwaniaczkiem, który powołując się na wpływy w państwowych urzędach i ministerstwa wyciągał kasę od szemranych biznesmenów.

W związku z aferą łapówkarską dużo mówiło się o brawurowej akcji, kiedy to Józef Pinior, Władysław Frasyniuk i śp. Piotr Bednarz tuż przed stanem wojennym pobrali z banku i ukryli 80 mln złotych z bankowego konta NSZZ „S”. Miało to podkreślać „legendarność” Piniora. Niestety nikt nie pociągnął dalej tematu i nie zapytał jak później rozliczono te pieniądze, z których nikt nie mógł wziąć złotówki bez zgody Frasyniuka i Piniora? Czy doszło do wiarygodnego rozliczenia się z każdej złotówki? Czemu temat funduszy „Solidarności” jest w Polsce nadal „gorącym kartoflem”.

Wracają do porażającej treści ujawnionych taśm, przypomnijmy, co „Gazeta Wyborcza” pisała zaraz po zwolnieniu Piniora z aresztu: Henryk Wujec poręczenie za Józefa Piniora wysłał mailem, żeby było szybciej. Karol Modzelewski pojechał do Poznania, tak jak stał. Wszystko po to, by w trudnych chwilach być ze swoim towarzyszem z czasów „Solidarności”. […] To była wymowna scena. Józef Pinior wyszedł na korytarz, po tym, jak sąd nie zgodził się na jego aresztowanie, dostał brawa i uniósł dłoń z palcami ułożonymi w literę „V”. Pierwsze słowa, jakie wypowiedział, to: „Cześć, Heniu”, po czym wpadł w ramiona Wujca, przyjaciela z opozycji w PRL-u. Potem wyściskał się z kolejnymi legendami „Solidarności”: prof. Karolem Modzelewskim i Ludwiką Wujec. Czekali na niego od wielu godzin. Chwilę wcześniej profesor mówił, że spodziewa się niebawem zobaczyć Piniora, bo „zna Józka i zna prokuraturę”. Miał rację.

Jak dzisiaj po wysłuchaniu nagrań czujecie się legendarni wujcowie i modzelewscy? Jesteście bohaterami legendy czy bajki dla naiwnych? Zawłaszczyliście bezczelnie historyczny zryw 10 milionów Polaków i dziś chcąc nie chcąc musicie ręczyć za swojego zdemaskowanego kolesia.

Czy IPN napisze w końcu prawdziwa historię „Solidarności”?

Nie mamy nic przeciwko legendom mającym podstawy historyczne. My nie chcemy już bajek i ukrywania ówczesnych Kijowskich rąbiących miliony z pieniędzy płynących dla niepodległościowego podziemia.

Mirosław Kokoszkiewicz • warszawskagazeta.pl
fot. youtube

Reklamy

Możliwość komentowania ■■ Mów mi Wujec ■■ została wyłączona