■■ Kościół wobec Wałęsy ■

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 10 lutego 2017

„Dlaczego biskupi milczą w sprawie Lecha Wałęsy, syna Kościoła z Matką Bożą w klapie, któremu Kościół tak wiele zawdzięcza?” – lamentuje Jarosław Kurski.

Rozumiem, że zdaniem wicenaczelnego „Wyborczej” biskupi powinni wziąć Wałęsę, bohatera, w obronę przed IPN-owskimi atakami. Ale w imię czego? Bo przecież nie w imię prawdy ani nawet miłosierdzia. A co do stwierdzenia, że Kościół tak wiele zawdzięcza Wałęsie, to wpisuje się ono w bufonadę pt. „Ja sam obaliłem komunę”.

Uwikłanie Wałęsy we współpracę z esbecją nie jest jego prywatną sprawą, ale dotyczy najnowszej historii Polski.

Pierwszy sekretarz KC PZPR Stanisław Kania podczas jednej z jesiennych narad partyjnych w 1980 r. stwierdził: „Nie sądzę, żeby były jakiekolwiek obawy obalenia Wałęsy, jak to się u nas upowszechnia, postępujmy ostrożnie, bo go obalą. Żaden z doradców nie odważy się tego zrobić. Wałęsa jest potrzebny, nazwisko Wałęsy jest potrzebne, stał się już instytucją i parawanem, za którym można manipulować w »Solidarności«”.

Mamy oryginalne teczki Wałęsy z jego podpisami, donosami na kolegów, pokwitowaniami odbioru pieniędzy.

Co w tej sytuacji może powiedzieć Kościół w Polsce?

Może wezwać do budowania na prawdzie. W świetle Ewangelii należałoby zachęcać Wałęsę do opowiedzenia, jak było, i do przeproszenia tych, których skrzywdził zarówno donosząc, jak i potem próbując ukryć wstydliwą przeszłość.

cały artykuł w Idziemy nr 7 (593), 12 lutego 2017r.
(w całości ukaże się na stronie po 22 lutego 2017r.)

Dariusz Kowalczyk SJ • idziemy.com.pl
Autor jest dziekanem Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

fot. internet

przeczytaj:
Księża diecezji gdańskiej , a TW i mafie

Reklamy

Możliwość komentowania ■■ Kościół wobec Wałęsy ■ została wyłączona