■■ Dzicz wyje przed Wawelem ■

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 19 lutego 2017

Premier Kaczyński nie może spokojnie odwiedzić grobu swoich bliskich

Prezes PiS Jarosław Kaczyński przyjechał w sobotę wieczorem na Wawel, gdzie złoży kwiaty na grobie Lecha i Marii Kaczyńskich. Jego wjazdowi na wzgórze towarzyszyła demonstracja „przeciw upartyjnieniu Wawelu” i okrzyki „Będziesz siedzieć”.

Manifestujący – których od drogi na Wawel oddzielały barierki – nie próbowali zablokować wjazdu samochodów, wiozących m.in. prezesa PiS. Padły tylko okrzyki: „Będziesz siedzieć!”.

Każdego 18. dnia miesiąca – w miesięcznicę pogrzebu pary prezydenckiej – Jarosław Kaczyński odwiedza grób brata i bratowej.

Pod Wawelem zebrało się w sobotę kilkadziesiąt osób. Przynieśli ze sobą tabliczki ze znakiem zakazu wjazdu i hasłami: „Nekropolia nie dla PiS-u”, „Stop upartyjnianiu Wawelu”, „Módl się prywatnie nie w blasku fleszy”. Skandowali: „Wawel królów, nie prezesów”, „Wawel wolny, nie PiS-owski”, „Modli się człowiek, a nie partia”, „Tu Jest Wawel, a nie Nowogrodzka”.

Jesteśmy tutaj, bo nie zgadzamy się na upolitycznienie Wzgórza Wawelskiego. Pan prezes Jarosław Kaczyński przyjeżdża na grób swojego brata i jego małżonki, ale robi to w sposób polityczny i widowiskowy, przyjeżdża razem z notablami partyjnymi, urządzając niejako partyjną szopkę. Temu się sprzeciwiamy — powiedział Tomasz Puła, jeden z organizatorów protestu.

Dodał, że krokiem do odpolitycznienia Wawelu byłaby likwidacja barierek, które są rozstawiane, gdy przyjeżdża prezes PiS. Jak podkreślił Puła, nie chodzi o zabronienie posłowi Kaczyńskiemu odwiedzania grobu brata, tylko „powinno się to odbywać w inny sposób”.

Podczas demonstracji zbierano podpisy pod listem do metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego. Sygnatariusze pisma zwracają się o obronę Wawelu przed „politycznym wykorzystywaniem” i przywrócenie mu należnego szacunku.

Wzgórze Wawelskie i Wawelska Katedra są dla każdego Polaka świętością. Z niepokojem obserwujemy, jak to symboliczne dla Polski i drogie sercu każdego Polaka miejsce jest zawłaszczane przez jedną partię polityczną. Jest to kolejny krok w kierunku podziału społeczeństwa. Nie zgadzamy się na polityczne wykorzystywanie Wawelu

— napisali sygnatariusze.

Wawel jest własnością całego narodu, a nie jednej partii, nawet tej, która wygrała wybory i sprawuje władzę — podkreślili.

W piśmie znajduje się prośba do arcybiskupa o zaprzestanie organizowania na Wawelu uroczystości partyjnych pod pretekstem odwiedzin grobu pary prezydenckiej. List podpisali m.in. Michał Rusinek, Adam Zagajewski, prof. Jan Hartman, były działacz Solidarności Edward Nowak, Leszek Wójtowicz. Dokument ma zostać przekazany metropolicie krakowskiemu.

Tuż po wjeździe na Wawel kolumny aut z Jarosławem Kaczyńskim, zebrani zaczęli się rozchodzić.

PAP, wpolityce.pl
fot. Stanisław Rozpędzik / PAP

Dzicz wyje przed Wawelem

Premier Kaczyński nie może spokojnie odwiedzić grobu swoich bliskich

Szaleńcy ubierający się w szaty młodych i wykształconych z wielkich miast kolejny raz postanowili zakłócić wizytę Jarosława Kaczyńskiego na Wawelu. Prezes PiS od wielu lat 18. każdego miesiąca odwiedza swojego brata Ś.P. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i jego żonę Marię modląc się przy ich grobie. Jednak od kilku miesięcy totalna opozycja postanowiła mu w tym przeszkadzać. Przebierańcy wykrzykują obrzydliwe hasła i blokują wjazd na wzgórze wawelskie.

W sobotę (18.02.2017r.) pod Wawelem zebrało się kilkadziesiąt osób. Przynieśli ze sobą tabliczki ze znakiem zakazu wjazdu i hasłami: „Nekropolia nie dla PiS-u”, „Stop upartyjnianiu Wawelu”, „Módl się prywatnie nie w blasku fleszy”. Skandowali: „Wawel królów, nie prezesów”, „Wawel wolny, nie PiS-owski”, „Modli się człowiek, a nie partia”, „Tu Jest Wawel, a nie Nowogrodzka”. Manifestujący – których od drogi na Wawel oddzielały barierki tym razem nie próbowali zablokować wjazdu samochodów, wiozących m.in. prezesa PiS. Padły tylko okrzyki: „Będziesz siedzieć!”.

Te kurjozalne protesty organizują sympatycy totalnej opozycji, którzy kojarzeni są z Komitetem Obrony Demokracji i dziwacznego ugrupowania „Obywatele RP”. To właśnie ta „dzicz” jak powiedział o nich wicemarszłek Sejmu Joachim Brudziński od kilku miesięcy próbuje, co miesiąc przeszkodzić Jarosławowi Kaczyńskiemu w modlitwie przy grobie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Gdy prezes PiS przyjeżdża na Wawel, ludzie sączący ze swoich ust jad nienawiści wydzierają się, a wcześniej nawet próbowali kłaść przed samochodem.

Media związane z GW mają używanie, a spirala mordoru jest nakręcana. Cały ten cyrk przypomina seans nienawiści jaki serwowano Polakom tuż po zamachu smoleńskim, gdy okazało się, że tragicznie poległy Prezydent RP zostanie pochwany na Wawelu. Wtedy się im to nie udało, a więc odgrzewają teraz kampanię. Czas zadać sobie pytanie czemu i komu to służy?

Najbardziej obrzydliwe kreatury z czasów komunizmu powstrzymywały się przed walką trumnami. Obecnie w III RP wszystkie hamulce resortowym dzieciom puściły. Ludzie ubierający się w szaty obrońców demokracji uznali, że to jedyny sposób, by ronić swoich pozycji, które zbudowano po 1989 roku na fałszu i obłudzie, a bardzo często w sposób nie jasny udało się tym ludziom zdobyć majątki. Czy Polacy i Krakowianie będą nadala pozwalać na tego typu zachowania? Co one mają wspólnego z demokracją? Tego pojąć nie potrafię!

Krzysztof Sitko • pressmania.pl

Reklamy

Możliwość komentowania ■■ Dzicz wyje przed Wawelem ■ została wyłączona