★☭ Czerwona generalicja kontratakuje ■

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 22 lutego 2017

Ustawa dezubekizacyjna dopiero co weszła w życie, a środowisko PRL-owskich wojskowych już zastanawia się, jak skutecznie bronić własnych interesów i kieszeni. Taktykę działania ustalono niedawno na spotkaniu, w którym uczestniczyli były szef WSI oraz znany europoseł SLD – pisze najnowsza „Gazeta Polska”.

Rządowa propozycja ograniczenia emerytur byłym esbekom i funkcjonariuszom wojskowej bezpieki wywołała popłoch w ich szeregach. Nie pomogły jednak ani naciski medialne, ani akcje polityczne, ani protesty, w których prym wiódł płk Adam Mazguła, zachwalający stan wojenny. Mundurowe lobby postanowiło więc obrać inną taktykę.

Chodzi o decyzje podjęte w gronie tzw. Klubu Generałów. Zasiada w nim wierchuszka komunistycznych wojskowych, zaangażowanych w czasach PRL w zwalczanie opozycji. Można tam znaleźć takie postacie jak gen. Franciszek Puchała – jeden z głównych planistów stanu wojennego, autor paszkwili atakujących płk. Ryszarda Kuklińskiego; gen. Roman Misztal – wieloletni szef komunistycznego wywiadu wojskowego, który zwalczał opozycję demokratyczną; gen. Józef Użycki – szef Sztabu Generalnego LWP, członek WRON; gen. Józef Baryła – członek WRON, członek Politbiura KC PZPR, autor książki „W marksizmie-leninizmie nasza siła”; gen. Józef Szewczyk – w stanie wojennym Naczelny Prokurator Wojskowy, który domagał się jak najwyższych wyroków dla uczestników strajku w kopalni „Wujek”, podległe mu organy doprowadziły do zaocznego skazania płk. Ryszarda Kuklińskiego na karę śmierci; gen. Zbigniew Nowak – wieloletni wiceminister obrony narodowej PRL, zastępca gen. Jaruzelskiego.

Seniorem Klubu był w 2015 r. 95-letni generał dywizji Teodor Kufel – wieloletni szef bezpieki wojskowej, absolwent kursów KGB w Moskwie w 1954 r., w czasach stalinowskich komendant wojewódzki MO w Poznaniu (zmarł w październiku 2016 r.). Z młodszego pokolenia w Klubie działa też m.in. gen. Bolesław Izydorczyk – były szef WSI, jeden z głównych bohaterów książki Sławomira Cenckiewicza „Długie ramię Moskwy”.

I właśnie grono takich postaci gościło 27 stycznia 2017 r. Janusza Zemke – europosła SLD, byłego wiceministra obrony. Zemke w PRL pełnił funkcję I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Bydgoszczy, a w stanie wojennym – sekretarza do spraw propagandy tegoż Komitetu. Na spotkaniu pojawił się też gen. Marek Dukaczewski – były szef WSI, oficer wywiadu wojskowego PRL i uczestnik moskiewskich kursów GRU (sowiecki wywiad wojskowy).

Głównym tematem dyskusji były „problemy, jakie mogą stać się udziałem licznej grupy byłych żołnierzy i ich rodzin na skutek wejścia w życie na gruncie sił zbrojnych ustawy tzw. dezubekizacyjnej”. Zdaniem Klubu Generałów ma ona niezwykle restrykcyjny charakter i jest niesprawiedliwa, gdyż współtworzona przez nich komunistyczna PRL wcale nie była – jak twierdzą – państwem totalitarnym.

Jakie decyzje podjęto na spotkaniu z Januszem Zemke i gen. Dukaczewskim? Co ciekawe – z relacji po rozmowach wynika, że pogodzono się z tym, iż żadnymi oficjalnymi ani zakulisowymi naciskami nie da się wpłynąć na rząd PiS. „Uznano, że nie ma na dzisiaj skutecznej metody przekonania decydentów do odstąpienia od podjętych zamiarów” – napisano w komunikacie po zebraniu.

W związku z czym zdecydowano, że „należy skoncentrować wysiłki na wykorzystaniu wszelkich środków prawnych, zarówno krajowych, jak i międzynarodowych, w celu minimalizacji dotkliwości ustawy w odniesieniu indywidualnie do każdego zainteresowanego”. Pomoc w tej materii zadeklarował europoseł Zemke, który obiecał nawet, że udostępni dla sprawy swoją stronę internetową. Polityk SLD nie zawiódł: już 30 stycznia opublikował na swojej stronie poradnik dotyczący przebiegu drogi sądowej, na jaką powinien wejść każdy „poszkodowany” ustawą esbek albo funkcjonariusz innych komunistycznych służb. Parę dni później uzupełnił go przewodnikiem składania skarg do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. A następnie w obronie funkcjonariuszy totalitarnego aparatu bezpieczeństwa zwrócił się do Fransa Timmermansa, pierwszego wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej. Czy stąd wzięły się tak naprawdę ostatnie zastrzeżenia Timmermansa co do polskiej „praworządności”?

Na spotkaniu z europosłem Zemke i gen. Dukaczewskim zapadły też inne ważne ustalenia. Postanowiono opracować „standardowy algorytm postępowania odwoławczego, łącznie z gotowymi drukami”, a także powierzyć prowadzenie tych spraw doświadczonym kancelariom prawnym. Na to wszystko potrzeba pieniędzy, więc zapowiedziano również utworzenie – „decyzją wszystkich organizacji, zrzeszających byłych żołnierzy zawodowych” – specjalnego funduszu.

Grzegorz Wierzchołowski • Gazeta Polska
niezalezna.pl, fot. wikimedia.org

Reklamy

Możliwość komentowania ★☭ Czerwona generalicja kontratakuje ■ została wyłączona