■■ Amerykańscy i europejscy hipokryci nienawidzą Trumpa ■

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 27 lutego 2017

Są tak głupi, że nawet o tym nie wiedzą.

W mainstreamowych mediach i na ich portalach internetowych co i rusz wyskakuje jak diabeł z pudełka tajemniczy termin „kontrowersyjny”. Słowo to zawarte jest zwłaszcza w tytułach oraz zapowiedziach i oznacza degradację polityka, ustawy, rozporządzenia czy po prostu działań rządu, instytucji osób publicznych. Kontrowersyjny może być każdy, pod warunkiem, że reprezentuje prawą stronę życia politycznego.

To taki osobnik, który podejmuje dyskusyjne decyzje, wygłasza wątpliwe tezy, jest problematyczny, bo głosi coś co nie pasuje do przyjętego w kulturze poprawności politycznej stylu życia, bycia a przede wszystkim informacji i opinii. Człowiek kontrowersyjny tym się różni od hipokrytów, że posługuje się prawdą, mówi to co myśli, nie ukrywa swoich poglądów, w tym wiedzy o otaczającej go rzeczywistości. Tak się zachowuje prezydent USA Donald Trump, za co amerykańscy i europejscy hipokryci go nienawidzą. Takich polityków jak Trump jest więcej, w Polsce, na Węgrzech, w Holandii, we Francji i w Niemczech. Oni mówią prawdę na temat skutków masowej imigracji ekonomicznej obywateli krajów muzułmańskich do Europy zachodniej.

Straszliwie dotknięte tragedią zamachu na World Trade Centre w 2001 roku Stany Zjednoczone, kiedy to w jednej chwili zginęło ponad 3000 osób, przez ostatnie lata zachowywały się tak, jakby to był jeden z incydentów, bo jak wiadomo zamachy się zdarzają ale nie mogą one podważyć idei multikulti, która jest wyrazem solidarności międzyludzkiej i równości wszystkich wobec wszystkiego. Trump wzburzył lewactwo stwierdzeniem, że w Szwecji doszło do rozruchów wywołanych przez imigrantów. Rząd Szwecji zaprotestował, domagając się wyjaśnień od amerykańskiej administracji. A tu masz babo placek, na drugi dzień w sztokholmskiej dzielnicy Rinkeby, doszło do starć imigrantów z policją. Trump to przewidział? Nie, prezydent po prostu jest dobrze poinformowany, wie o zamieszkach z udziałem imigrantów w Szwecji i w innych krajach europejskich. Wiedział też, że władze straciły kontrolę nad trzecim co do wielkości miastem Malmö, w którym rządzą imigranckie gangi, ludzie giną w strzelaninach, podpaleniach, wybuchach granatów.

Trump jest do tego stopnia „kontrowersyjny”, że ośmielił się zauważyć, że jego przyjaciel, który co roku jeździł do stolicy Francji, już tam nie jeździ, bo „Paryż już nie jest już Paryżem”. Coś podobnego, oburzyli się żurnaliści europejskich mediów lewackich, przecież Trump nie był nigdy w Paryżu. O tym co się dzieje w Szwecji, w Niemczech we Francji wie cały świat, ale o tym nie należy głośno mówić, bo to szkodzi politycznej poprawności, zwłaszcza nie powinni krytykować polityki imigracyjnej miłościwie nam panującej Unii Europejskiej politycy prawicy. Ci liberalni mogą, pod warunkiem, że się ocenzurują i powiedzą, że nic to, w porównaniu do łamania zasad praworządności w Polsce i podważania internacjonalizmu europejskiego, uprawianego przez eurobonzów kosztem obywateli.

Co myślą ci hipokryci o muzułmańskich emigrantach? Jacyś platformerscy prezydenci Gdańska czy innego Poznania? Mogę sobie wyobrazić. Przed laty słyszałam w pewnej niemieckiej restauracji, tzw. Stammkneipe, gdzie spotykają się miejscowi bywalcy w swoim towarzystwie, rozmowę na temat Turków, mieszkających w ich miasteczku. Pełną pogardy dla Gastarbeiterów, których rząd niemiecki sprowadził do brudnej roboty przy budowie tzw. cudu gospodarczego. Publicznie żaden z tych piwoszy nie ośmieliłby się powtórzyć swoich opinii o „tych Turkach”, swoje spostrzeżenia przekazywali półgłosem, tajnie i poufnie.

Nic dziwnego, że elity zachodnioeuropejskie tak nienawidzą prawdy, bo zostały wychowane w kłamstwie i obłudzie, a nawet uwierzyły, że cechy te są zaletą, a nie wadą, bo ludzie już nie potrafią żyć w prawdzie, zostali z niej wyzuci. Co myślą potajemnie o imigrantach ci, którzy chcą ich ponoć przyjąć? Wolę nie myśleć. Tak jak wolę nie myśleć o ich ideologach i propagandzistach i różnych „artystach” nędznej proweniencji z Teatru Powszechnego. Oni nie są kontrowersyjni, są odrażający i tak głupi, że nawet o tym nie wiedzą. Lecz nadeszły czasy prawdy, z którą muszą się zmierzyć. W myślach, mowie i uczynkach. Żarty się skończyły.

Krystyna Grzybowska • wpolityce.pl
fot. Michael Reynolds / EPA

Advertisements

Możliwość komentowania ■■ Amerykańscy i europejscy hipokryci nienawidzą Trumpa ■ została wyłączona