■■ Sojusz Polski i Francji Le Pen? To będzie wyzwanie ■

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 13 marca 2017

Marine Le Pen zapowiedziała sojusz z partią Jarosława Kaczyńskiego, jeśli zwycięży w nadchodzących wyborach prezydenckich.

Le Pen chciałaby współpracować nie tylko z Polską, ale także z Węgrami czy Wielką Brytanią. Zapowiada wyjście ze strefy Euro, wprowadzenie kontroli na swoich granicach oraz wzmożenie działań protekcjonistycznych w gospodarce.

W jakim zakresie miałaby współpracować z Polską? Konieczna jest reforma Unii, tak, aby stała się luźną organizacją suwerennych państw, mogących tworzyć własne prawo i dbających o narodowe interesy. Do tego Francja szuka sojuszników takich jak Węgry, Polska czy Wielka Brytania.

Niepokoi jednak wizja polityki zagranicznej kandydatki na prezydenta. Według niej NATO nie ma racji bytu, Rosja to kraj przyjazny i pokojowy, a Europa Środkowa powinna być strefą „neutralną” między Wschodem a Zachodem.

Dla radzącej sobie dotychczas miernie dyplomacji Prawa i Sprawiedliwości jest to kolejna zagwozdka. Le Pen niby słusznie prawi, ale jej wizja Europy jest całkowicie sprzeczna z celami administracji przewodzonej przez Witolda Waszczykowskiego.

Polski MSZ chciałby, aby UE solidarnie stała z Polską przeciwko Rosji. Z tymże aktualnie Unii z Polską nie po drodze. Francja pod wodzą Le Pen gra na rozbicie UE, a to znów nie na rękę Polsce, która występując przeciw Rosji sama jest znacznie słabsza niż w grupie.

Natomiast to co mówi Le Pen o NATO czy „neutralności” Europy Środkowej jest absolutnie nie do przyjęcia z punktu widzenia naszej dyplomacji. Polityka zagraniczna nie znosi próżni i jeśli coś jest ziemią niczyją, z pewnością długo taką nie pozostanie. Podobnym pragmatykiem wobec Rosji jest Orban i tylko on może dogadać się z Le Pen.

Polską dyplomację czeka więc nie lada wyzwanie. Nasz kraj chce być regionalnym liderem w Europie Środkowej, ale bez wsparcia Unii i NATO, osiągnięcie takiej pozycji jest w krótkim terminie mało realne. Dlatego sojusz z narodowcami stoi pod znakiem zapytania. Nie uprzedzajmy jednak faktów. Aby rozpocząć konkretne rozmowy, Le Pen musi wpierw wprowadzić się do Pałacu Elizejskiego.

Tomasz Teluk • fronda.pl
fot. AP

PiS odrzuca ofertę Le Pen: Nie chcemy demontażu UE

„Sądzę, że możemy współpracować w wielu punktach. Jeśli jutro będę prezydentem, podejmę debatę z panem Orbanem nad tym, co wydaje nam się w Unii niedopuszczalne, co jest nie do tolerowania w dzisiejszym sposobie działania UE. Taką samą ofertę złożę panu Kaczyńskiemu. Z pewnością nie będziemy we wszystkim zgodni. Ale przecież po to każdy kraj jest wolny i suwerenny, aby bronić własnych interesów” – mówiła na konferencji prasowej w Paryżu Marine Le Pen cytowana przez „Rzeczpospolitą”.

Prawo i Sprawiedliwość szybko zareagowało na te słowa. Jak napisała na Twitterze Beata Mazurek, rządzące w Polsce ugrupowanie nie jest zainteresowane demontażem Unii Europejskiej.

PiS nie jest zainteresowane demontażem UE @MLP_officiel
— Beata Mazurek (@beatamk) 13 marca 2017

Oferta przedstawiona przez Marine Le Pen nie brzmi poważnie. Na tej samej konferencji kandydatka na prezydenta Francji proponowała współpracę Polski i Węgrom w celu demontażu UE oraz… krytykowała NATO i postulowała przekształcenie Europy Wschodniej w strefę neutralną, tak, by nie drażnić Rosji. W związku z tak fundamentalnie rozbieżnymi interesami Francji, Polski i Węgier nie ma chyba sensu mówić o jakiejkolwiek współpracy w sprawach polityki międzynarodowej, być może z wyjątkiem osiągania celów krótkoterminowych i szczegółowych.

fronda.pl

Reklamy

Możliwość komentowania ■■ Sojusz Polski i Francji Le Pen? To będzie wyzwanie ■ została wyłączona