■■ Gdyby nie układ medialny, nasza cyrkowa opozycja miałaby poparcie po 1 procencie na partię ■

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 19 Marzec 2017

PiS musiał wygrać wybory nie tylko z Platformą, ale i za całą medialną sforą instruowaną i finansowaną z zagranicy

Poruszenie i oburzenie, przechodzące w papierowe tornado, po ujawnieniu listu Marka Dekana szefa Ringier Axel Springer do dziennikarzy pracujących dla tego koncernu w mediach polskojęzycznych, wygląda trochę groteskowo.

Owszem jest to konkret, na bazie, którego można grzmieć ze słusznych pozycji, ale nie trzeba być wnikliwym analitykiem krajowych realiów, żeby widzieć, że z tymi naszymi mediami jest coś nie halo, niemalże od 1989 roku. Poruszałem ten temat niedawno i nie chciałbym, się powielać.

Ewidentnie jesteśmy medialnie zniewoleni i to jest elementem planu kolonizowania Polski i podporządkowywania jej obcym interesom. Przecież widać jak na dłoni powiązania części nadawców i wydawców z partiami, które dzisiaj stanowią trzon opozycji czyli z Platformą Obywatelską i Nowoczesną. Raźno działają wespół w zespół. Tam nie ma udawania jakiekolwiek bezstronności. Jest nieustanny zajadły atak na rząd i prezydenta. Nawet coś tak żałosnego jak KOD, ma silne wsparcie.

Redaktor Michnik osobiście staje na scenie podczas manifestacji i przemawia do tego domniemanego miliona, który widzi przed oczami propagandy swojej. Przed destabilizującymi państwo z rozmysłem manifestacjami idzie nachalna zachęta z TVN i TOK FM, żeby w nich uczestniczyć. 16 grudnia Tomasz Lis ekscytował się na Tweeterze: „Polacy! Trwa zamach stanu! Teraz!”.

Przykłady można by wymieniać i wymieniać, bo każdy dzień przynosi ich zatrzęsienie. Wyścig kto dotkliwiej przyłoży PiS i prezesowi wyzwala inwencję, tym bardziej, że żadne ograniczenia natury moralnej nie wchodzą w rachubę.

Patrząc na przywódców Platformy, na jej młodzieżówkę, na tercet egzotyczny delegowany do publicznych wypowiedzi przez Nowoczesną: Joanna Scheuring-Wielgus, Ryszard Petru i Piotr Misiło, człowiek się dziwi jak te partie mogą mieć poparcie kogoś przy zdrowych zmysłach.
A mają sondażowe słupki, uprawniające do zasiadania w parlamencie i samorządach. Intensywna praca w redakcjach nie idzie na marne. Mąceniem społeczeństwu w głowach ostatecznie zajmują się wysokiej klasy specjaliści i nie można ich lekceważyć.

Natomiast dziwią niezmiernie posunięcia Prawa i Sprawiedliwości.

Ostatnio mieliśmy dwa symptomatyczne wydarzenia. Pierwsze to ukazanie się w poniedziałkowej „Rzeczypospolitej” ostentacyjnego kłamstwa. Marine Le Pen, reklamowana u nas jako przywódczyni skrajnej prawicy we Francji, rzekomo oświadczyła: „Jeśli wygram, podejmę współpracę z Kaczyńskim o demontażu Unii”.

Drugie to rzeczony list podpowiadający jak manipulować informacjami, by zdeprecjonować rząd i w perspektywie doprowadzić do jego upadku.

I jak na to reaguje Prawo i Sprawiedliwość?

Ano w czwartkowej „Rzeczypospolitej” ukazuje się wywiad z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Udzielony najwyraźniej już po kuriozalnym artykule. Opasły wywiad z tymże politykiem publikuje także portal Onet.pl należący do koncernu Ringier Axel Springer. W czyich rękach jest „Rzeczpospolita” i jak się w nie dostała, chyba członkom PiS nie trzeba tłumaczyć. Ostatnio po wymówieniu współpracy rysownikowi Andrzejowi Krauze, zrezygnowało kierownictwo „Plusa minusa” i wielu dziennikarzy. Jaką politykę informacyjną prowadzi Onet chyba też nie jest tajemnicą. Natomiast dzięki takim wywiadom media te stają się obiektywne i jakże pluralistyczne. Po prostu uwiarygodnione.

Pożytek z ujawnienia treści przekazu dnia z niemiecko-szwajcarskiej centrali jest taki, że może to będzie iskra, która wreszcie zmusi polityków partii rządzącej do wzbudzenia się z letargu i zajęcia się na poważnie sprawą, bez rozwiązania, której nigdy nie będziemy wolnym krajem.

Media muszą być różnorodne światopoglądowo, ale nie mogą być na obcym żołdzie. Repolonizacja ich powinna być gorąco wspierana przez opozycję. W ten sposób zbliżymy się do europejskich standardów. Tylko u nas zagraniczne koncerny medialne hulają w najlepsze. Cywilizowane kraje Europy na coś takiego, nigdy by sobie nie pozwoliły.

Ryszard Makowski • wpolityce.pl
fot. wPolityce.pl

Advertisements

Comments Off on ■■ Gdyby nie układ medialny, nasza cyrkowa opozycja miałaby poparcie po 1 procencie na partię ■