■■ Lisy znowu chcą się dostać do kurnika… ■■

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 3 kwietnia 2017

Zewsząd słychać jazgot szalejących z radości kierwińskich, upajających się symboliką stosunku liczby 27 do cyfry 1. Zaiste, godny odnotowania triumf błaznów, głupców i targowiczan.

Oto ich nagi król utrzymał dobrze płatną europejską posadę… Zachowajmy jednak stoicki spokój i odporność na tego rodzaju euforyczną histerię i wrzask, którym tutejsi „Europejczycy”, nieznoszący polskości, próbują zakłamać rzeczywistość, atakując obóz patriotyczny za obronę polskich interesów w Europie.

Jazgoczą, pohukują, skandując w ekstazie nazwisko kogoś, kto ponad dwa lata temu porzucił ich w najgorszym dla nich momencie – gdy ferajna zaczęła przegrywać wybory – czmychając na intratne stanowisko do Brukseli. Teraz przyczynkiem do wielkiego triumfu ma być to, że z woli Niemiec, wbrew stanowisku polskiego rządu, został ponownie wybrany na stołek przewodniczącego Rady Europejskiej. Paranoja opozycji totalnej jest goła. PO raz kolejny żaba usiłuje wyglądać na taką wielką jak słoń. Słów więc kilka ku przestrodze, bo za chwilę pęknie niepięknie. Niech się onym nie wydaje, że tak łatwo przyjdzie im zaklinanie rzeczywistości i Polacy w tym chwilowym europejskim zamęcie, chaosie słów i ferworze czczej, zakłamanej dyskusji zapomną o latach ich niecnych rządów i o rozkradaniu przez nich Polski.

Nie miejcie złudzeń, wciąż zbyt dobrze pamiętamy waszą fasadową, oligarchiczną demokrację, ze statusem państwa teoretycznego, w którym władzy raz zdobytej mieliście nie oddać nigdy. Obóz patriotyczny miał być bez szans nawet wtedy, gdyby udało mu się jakimś cudem zdobyć w wyborach większość. W tym celu ćwiczyliście różne warianty w wyborczej konkurencji pt. ważne, kto PO-liczy głosy. Obowiązywało barejowskie co mi zrobisz, jak mnie złapiesz. Polacy łapali czasem onych za rękę, niestety, okazywało się, że to właśnie ta ręka będzie im wymierzać „sprawiedliwość”. Cel uświęcał środki. Obowiązywało mafijne myślenie: Chwała nam i naszym kolegom. Ch*je precz. Trzymajmy się w kupie, kupy nikt nie ruszy… To był ten ich knajacki język i sposób „myślenia”. Pamiętacie, Szanowni, tamte klimaty? „Oni” znowu chcieliby PO-rządzić. Barbarzyńcy bez zasad. Pokazał to po raz enty ich guru, Tusk, biorąc udział w europejskiej grze przeciwko własnemu państwu. No, zastanówmy się, czy ktokolwiek uczciwy chciałby powrotu tych wszystkich aferałów, których politycznym szyldem jest Platforma Obywatelska, partia utworzona przez służby specjalne rodem z PRL-u?

Czy rzeczywiście chcielibyśmy ich mieć u sterów władzy? Polityków o mafijnej mentalności, od wierchuszki do samego dołu. Ja do dzisiaj pamiętam nic nieznaczącego w krajowej polityce lekarza, za to radnego PO, Grzegorza Swiercza, który nawet do swojej partyjnej koleżanki, Marzeny Marczewskiej, szefowej klubu PO, potrafił się zwrócić słowami: Jesteś beznadziejnie głupia.

Wygrałaś dzięki solidarności jajników. Masz poważnie ograniczone możliwości intelektualne. Anonimowy dziś Swiercz pełnił wówczas z ramienia PO funkcję wicemarszałka sejmiku świętokrzyskiego. Dlaczego przypominam tego anonima? Bo tacy jak on byli wówczas wszędzie. Na dole i na samej górze. Dusiliśmy się od tej platfusowej atmosfery. Teraz grożą, że chcą wrócić. Żądają odwołania rządu. Mają nawet kandydata na urząd premiera. Grzegorza „Zniszczę cię” Schetynę. Chcą, by kurnik znów znalazł się w rękach lisów. Mądrości w nich jednak za grosz, gdyż w tej swojej totalnej, wiecznej wojence wciąż stosują zużytą propagandową broń o nazwie „antypis”, nieświadomi, że to już dla większości wyborców niewypały. Wciąż im się wydaje, że mają szanse na kolejną nocną zmianę.

Oderwani od rzeczywistości, nie widzą, że Polacy zmądrzeli i nie chcą powrotu zegarmistrzów nowaków, mafijnych „norm”, nie chcą też platfusowego chamstwa, manipulacji, kłamstw, cwaniactwa i cynizmu ani też traktowania Polaków jako gorszych Europejczyków. Bagatelizować onych jednak nie wolno, bo to nadal polityczni nożownicy, gotowi w razie potrzeby wydłubać oko łyżeczką i widelcem. Kto przy zdrowych zmysłach chciałby ich znowu mieć przy sterach władzy? Wolne żarty.

Andrzej Leja • warszawskagazeta.pl
fot. youtube

Reklamy

Możliwość komentowania ■■ Lisy znowu chcą się dostać do kurnika… ■■ została wyłączona