■■ Nadchodzi przesilenie?! ■■

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 23 kwietnia 2017

Wydaje mi się, ze właśnie nadchodzi kolejny moment przesilenia – starcia pomiędzy obecnymi władzami Polski, a rządzącą do niedawna Societą.

Być może się mylę i mam jakiś rodzaj nadwrażliwości, ale wydaje mi się, ze właśnie nadchodzi kolejny moment przesilenia – starcia pomiędzy obecnymi władzami Polski, a rządzącą do niedawna Societą. Najpierw uporządkuję pojęcia, a potem – krótko – wyłuszczę przesłanki, na których opieram swoje wnioskowanie.

Societa – wcale nie utożsamiam jej jedynie z liderami ugrupowań typu PO, „Nowoczesna”, czy postkomunistyczne PSL…o SLD i jej rozdrobnieniach nie wspominam.Wydaje się raczej, że polityczni „liderzy” tych formacji to lalki w dłoniach realnych aktorów politycznej gry w Trzeciej RP. W rękach jej właścicieli, którzy swój majątek zdobyli dzięki kontrolowanemu procesowi „przestępczej transformacji gospodarczej”. W tle realnej grupy wpływów, którą zwę Societą Trzeciej RP, niezmiennie jawią się wysocy oficerowie komunistycznych służb specjalnych, wykreowani przez nich następcy, oraz dokooptowani ludzie z zewnątrz, którzy zostali od nich uzależnieni dokumentami kompromitacyjnymi. Societa wywodzi się z elit wykreowanych w Polsce przez Józefa Stalina, została nieco wyedukowana i wypolerowana przez zachodni biznes, któremu się wysługiwała.Jak dotąd – aż do 2015 roku – Societa żyła sobie wygodnie – na koszt zwykłych Polaków i czerpała przestępcze frukty z nienotowanego poziomu przestępczości gospodarczej, wyprzedaży majątku i korupcji.

Societa posiada swoich polityków, swoich oficerów służb, swoich dziennikarzy, publicystów, artystów i „autorytety naukowe”. Do dziś de facto w niewielu dziedzinach udawało się robić karierę bez oddania symbolicznego hołdu Sociecie. Świadczy o tym choćby postawa tzw „środowiska aktorskiego”, które najmocniej zostało uzależnione od uśmiechu wpływowej Society. W momentach próby to środowisko niemal w całości melduje się karnie po stronie Society. Kwestia momentu politycznego starcia – dlaczego uważam, że zbliża się moment przesilenia?:

Po pierwsze obecne władze wyczerpały już zakres tzw reformy bez dotykania newralgicznych interesów Society. Już dłużej nie da się omijać zasadniczego – finansowego i logistycznego (personalnego) konfliktu z Societą.

Po drugie elektorat Prawa i Sprawiedliwości spokojnie czekał ponad półtora roku, w tym czasie nie nastąpiło żadne spektakularne śledztwo, nikt poważny nie stanął przed sądem.Zachodzi więc pytanie: czy tzw „bilans otwarcia” przedstawiony przez rząd pani Beaty Szydło, był jedynie dokumentem propagandowym?!Czy też jednak mają pójść za nim konkretne uszczegółowienia? Władze i lider PiS czują już chyba, że – zarówno w kwestii śledztwa smoleńskiego, jak też rzetelnego rozliczenia afer gospodarczych – cierpliwość tzw „elektoratu” właśnie się wyczerpuje.

Po trzecie, analitycy rządowi – a wierzę, że tacy istnieją – mają chyba już coraz więcej informacji mówiących o tym, że środowisko byłych oficerów WSI nie zasypia gruszek w popiele. Władze stoją więc przed dylematem: albo czekać na rozwój sytuacji i gotować się na obronę przed sprawnie rozwiniętym – w wielu dziedzinach – przewrotem, albo też zadać celny, wyprzedzający cios, który poważnie skomplikuje plany dawnych zupaków i zależnego od nich legionu dziennikarzy, polityków i biznesmenów?

Wniosek: Jeżeli – choć w części – moje rozumowanie jest poprawne, to już dziś należy poważnie wzmocnić zespół odpowiedzialny za bezpośrednią komunikację władz ze społeczeństwem! Obecny sposób komunikowania się jest coraz gorszy i prowadzi do niebezpiecznej defensywy.

Witold Gadowski • stefczyk.info

Reklamy

Możliwość komentowania ■■ Nadchodzi przesilenie?! ■■ została wyłączona