■■ Krzysztof Wyszkowski: „Lech Wałęsa składał wielokrotnie fałszywe zeznania. Tak to się musiało skończyć” ■■

Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, Wyszkowski Krzysztof by Maciejewski Kazimierz on 30 czerwca 2017

Lech Wałęsa składał wielokrotnie fałszywe zeznania, uprzedzony o odpowiedzialności karnej za ich składanie. Musi za to odpowiedzieć. — mówi w rozmowie z wPolityce.pl Krzysztof Wyszkowski, działacz opozycji w PRL, członek Kolegium IPN.

wPolityce.pl: Instytut Pamięci Narodowej umorzył dziś postępowanie w sprawie fałszerstwa podpisów w teczkach TW Bolka przez Służby Bezpieczeństwa. Uznano oficjalnie, że podpisy są autentyczne. Spodziewał się pan takiego rozwiązania tej sprawy

Krzysztof Wyszkowski: Byłem przekonany, że to śledztwo tak się musi zakończyć. Takie są fakty. Czekam jednak na swoje przesłuchanie. Prokuratura wezwała mnie w sprawie fałszywego zawiadomienia Lecha Wałęsy o fałszowanie jego dokumentów i dokumentów w jego sprawie. Lech Wałęsa składał wielokrotnie fałszywe zeznania, uprzedzony o odpowiedzialności karnej za ich składanie. W związku z tym musi za to odpowiedzieć. Odpowie za pomawianie Henryka Jagielskiego, na którego donosił. Ja też przygotowuję już pozew za to, co mówił o mnie. To się bedzie poszerzało. Trybunał w Strasburgu uznał moją skargę tego wyroku, w którym Sąd Apelacyjny w Gdańsku uznał, że Lech Wałęsa nie był agentem. A na pewno, że ja tego nie udowodniłem.

Jak ocenia pan działalność samych sądów w tej sprawie? IPN w porównaniu z nimi rozprawił się z zarzutem o fałszowanie podpisów szybciej i wydał zupełnie odwrotne stanowisko.

Taka jest specyfika gdańskiego sądownictwa. Terminu rozprawy w Strasburgu jeszcze nie ma, ale atmosfera wokół Lecha Wałęsy się zdecydowanie zagęszcza. Myślę, że 10 lipca powinien położyć się na ulicy razem z Frasyniukiem udając, że jego kłopoty z prawem, wynikające z jego własnej winy, są zemstą ze strony PiS-u. Ja tyle razy miałem do czynienia z sędziami, którzy wręcz z nieukrywaną wrogością się do mnie odnosili. Swoje bezprawie wypełniali otwarcie z cynicznym spokojem. Myślę, że przyjdzie wreszczie koniec takiego bezprawia. To nie jest możliwe, żeby udawać bez końca kretynów, ludzi, którzy nie rozumieją nic z dokumentów, które mają przed oczami. Ta nędzna kondycja sądownictwa gdańskiego musi wreszcie znaleźć swój finał w zmianach personalnych i uzdrowieniu całej tej sytuacji. To nie może tak być, żeby w Gdańsku działały święte krowy. Nawet jeszcze po ustąpieniu sędziego Milewskiego, który takie święte krowy odganiał.

Poznaliśmy już całą prawdę o Lechu Wałęsie? Czy ten proces będzie jeszcze trwał?

Prace nad agenturalną działalnością Lecha Wałęsy trwają. Wstępnie mogę zdradzić, że pojawiają się informacje o tym, że Lech Wałęsa po przystąpieniu do wolnych związków zawodowcyh i później, do dziś, pozostawał związany ze służbami sowieckimi, a później być może rosyjskimi. Ten kierunek badań trwa i to jest ta najokrutniejsza kwestia, w której Lech Wałęsa od początku się do niczego nie przyznaje. Ci, którzy twierdzą, że on się powinien przyznać do agentury z lat 70. nie rozumieją, że jeśli powiedziałby „A”, to musiałby powiedzieć „B”. A może nawet KGB. Te informacje, które do nas napływają teraz, wskazują na bardzo racjonalne stanowisko Wałęsy, który całkowicie odmawia dyskusji na temat swojej przeszłości agenturalnej. Zerwał stosunki z IPN i z historykami. Zamyka się w szklanej górze i myśli, że przeszłość da się wymazać. To człowiek prymitywny. Choć z drugiej strony trudno się dziwić jego przerażeniu.

Edyta Hołdyńska • wpolityce.pl
fot. youtube

Reklamy

Możliwość komentowania ■■ Krzysztof Wyszkowski: „Lech Wałęsa składał wielokrotnie fałszywe zeznania. Tak to się musiało skończyć” ■■ została wyłączona