■■ Osobista ocena kongresów PiS i PO ■

Posted in ■ aktualności, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 2 lipca 2017

– przepaść intelektualna, kulturowa i moralna

Będzie osobiście. Gdzieś w przepaściach Internetu przeczytałem wypowiedź Targalskiego, który nazwał mnie propagandystą PiS-u, tak, chodzi o tego Targalskiego. Ubawiłem się po pachy, ale jeśli tak ma być, to chciałbym uczciwie na zaszczytny tytuł zapracować. Mamy dziś dzień partyjnych zjazdów, PO zrobiło stypę w Warszawie, a właściwie w warszawce. PiS swoim zwyczajem wyjechało na prowincję. W przeciwieństwie do zawodowych propagandystów nie robię idioty z siebie i ludzi, udając „obiektywnego”, ale otwarcie stwierdzam, że dopóki PiS będzie realizował założenia programowe, które są moją wizją Polski, będę bez najmniejszego wstydu i poczucia winy wspierał tę partię.

Staram się przy tym trzeźwo patrzeć na rzeczywistość i nie raz pisałem otwartym tekstem, gdzie PiS popełniał błędy, bywało, że głupotę. Moje opinie, jak każde, podlegają recenzji, podpowiadam, że na to co piszę należy patrzeć przez filtr preferencji politycznych. Z pozycji śmiertelnego przeciwnika PO i umiarkowanego wyborcy PiS piszę protokół z kongresów. Na kongresie PO bez wzglądu na to, kto kogo lubi, po 5 minutach tyrady Schetyny można było zasnąć. Pomijam już to, że ze Schetyny taki mówca, jak ze mnie anorektyczka, ale na litość Boską ile razy można powtarzać te same brednie? Program PO jest krótki – PiS, PiS, PiS, PiS, ZŁO. Nic, ale to kompletnie nic poza tym. Najmniejszych wniosków z dwóch kolejnych przegranych i aż trudno uwierzyć, że było nie było największa partia opozycyjna ciągle funkcjonuje w tak nieuleczalnej aberracji. Wygląda to albo na nieprawdopodobną indolencję i rezygnację albo na rotowanie resztek poparcia, czyli kierowanie przekazu do najbardziej zatwardziałego elektoratu.

Jeśli chodzi o PO, byłoby na tyle, nic więcej dodać się nie da, można jedynie w kółko powtarzać mantry Schetyny, ale to wersja dla masochistów. Czy na kongresie PiS była świeżość, nowość, zaskoczenie? Dla mnie absolutnie nie i w tym właśnie widzę sens oraz siłę polityczną. Partia rządząca zawsze się ściera, jej przedwyborczy wizerunek rzadko kiedy koresponduje z rzeczywistością powyborczą. PiS zbudował swój przekaz na wiarygodności i co do głównych kierunków działań nie musi się z niczego tłumaczyć. Tezy polityczne i społeczne PiS, które były podstawą kampanii, obecnie są programem rządu. Owszem nie wszystko jest wcielone w życie i chyba najbardziej dosadnie PiS wykiwał „frankowiczów”, ale tutaj zadziałał racjonalizm. Otwarta wojna z lichwiarzami to zbyt wielkie ryzyko i pierwsze „rejtingi” były niczym innym tylko ostrzeżeniem. Piszę to wszystko z pozycji idioty, który dał się nabrać, chociaż z drugiej strony dziś też wybrałbym własny kąt, a nie tułanie się po wynajętych kawalerkach za te same pieniądze.

Na „błędy i wypaczenia” uwagę zwracał sam Kaczyński i znów będę propagandystą, ale On po prostu ma rację. Program „Mieszkanie plus” jest równie ważny, jak 500+ i jakoś się to rozlazło. Można się spierać ile PiS zrealizował i realizuje swoich obietnic, można się irytować siermiężnością komunikacji społecznej i co tu dużo mówić, taki Suski, czy Jurgiel potrafią odebrać człowiekowi wiarę w ludzką inteligencję. Prawda i jest jeszcze kilka innych mankamentów, ale… Gdy na scenie pojawia się Kaczyński, zwłaszcza po Schetynie, to nie ma żadnych wątpliwości z jakiego bagna wyszyliśmy i w jakiej Polsce żyjemy obecnie. Politykowi nie wierzy się dla zasady, jednak zdarzają się fenomeny. Kaczyński mówiący o tym, że nie będzie żadnych islamskich emigrantów w Polsce jest więcej niż wiarygodny, on się powstrzymuje, żeby nie powiedzieć za dużo.

Słowa Kaczyńskiego dotyczące sprawiedliwości społecznej, walki z patologią i kastami, nie mają nic wspólnego z żadnym „spinowaniem”, jest to wyrażone spontanicznie jasne i czytelne stanowisko. Identycznie rzecz się ma z sądownictwem, kwestią wolności w relacji do państwowego mecenatu nad kulturą i nauką, które mają służyć wspólnocie. Krótko mówiąc, siłą PiS jest prosty i przede wszystkim wiarygodny przekaz w każdej istotnej dla Polaków sprawie. Zupełne przeciwieństwo PO, bazującej wyłącznie na PR, który był tarczą, parasolem i parawanem dla złodziejstwa. Nic na to nie poradzę, że mając do dyspozycji te dwa polityczne światy jestem w świecie dalekim od ideału, ale normalnym. Propagandysta PiS? Zdecydowanie, jeśli to rozumieć, w taki sposób jak zostało powyżej wyłożone.

Matka Kurka • kontrowersje.net

Reklamy

Możliwość komentowania ■■ Osobista ocena kongresów PiS i PO ■ została wyłączona