Stan wojenny i jego konsekwencje

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 13 grudnia 2009

W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku na terytorium całej Polski został wprowadzony stan wojenny. Generał Wojciech Jaruzelski wypowiedział wojnę polskiemu narodowi. Zostały zawieszone wszystkie prawa obywatelskie,
a działalność opozycji demokratycznej została zdelegalizowana.

Na ulicach pojawiło się wojsko w czołgach i pojazdach opancerzonych. Nie działały telefony i poczta. Polskie społeczeństwo zostało przez generała Jaruzelskiego odcięte od świata. Jedynym sposobem uzyskania informacji o tym co się dzieje w Polsce było Radio Wolna Europa, które zresztą było bezwzględnie zwalczane przez władze PRL,
a za sam odbiór tej stacji radiowej groziły surowe represje.

W 28. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego warto zastanowić się nad jego konsekwencjami dla Polski i Polaków. Gen. Jaruzelski tłumaczył wówczas swoje decyzje wolą uratowania Polski przed interwencją „wielkiego brata”, czyli Związku Radzieckiego. Ta teoria została obalona już wiele lat temu. Dzisiaj powszechnie znane są wyjaśnienia ówczesnych sowieckich dygnitarzy Susłowa, Kulikowa, czy też Gromyki. Wynika z nich jednoznacznie, że w drugiej połowie 1981 roku interwencja w Polsce nie była brana przez Rosjan pod uwagę. Wszystkie dostępne dokumenty GRU i politbiura KPZR potwierdzają, że w tym czasie interwencja sowiecka istniała tylko i wyłącznie w wyobraźni gen. Jaruzelskiego, który używał tej tezy jako straszaka dla polskiego społeczeństwa i działaczy ruchu „Solidarność”. Od 28 lat twierdzi on, że stan wojenny i jego wprowadzenie było „mniejszym złem” dla Polski i Polaków. Biorąc pod uwagę konsekwencje i cenę, którą polski naród musiał zapłacić za decyzję gen. Jaruzelskiego, nie można uznać stanu wojennego za „mniejsze zło”, ani że uratował Polskę przed czymkolwiek lub kimkolwiek.

Stan wojenny to przede wszystkim straty ludzkie i rozpacz tych, którzy utracili na zawsze swoich najbliższych i do dzisiaj nie mogą się doczekać, aby sprawiedliwości stało się zadość. Od pierwszych chwil po jego wprowadzeniu padali ranni i zabici. Bezwzględni pacyfikatorzy nie zawahali się nawet przez moment, aby użyć siły w Hucie Katowice, w kopalni Wujek i we wszystkich miejscach, gdzie stawiono opór tyranii, bestialstwu i bezprawiu. Nie możemy zapomnieć o innych ofiarach, których nazwiska nie są dziś powszechnie znane. Wielu członków podziemnych struktur opozycyjnych zostało bestialsko skatowanych lub zamordowanych przez tzw. „nieznanych sprawców”. To była zemsta za dążenia niepodległościowe tych, którzy postanowili stawić czoła stojącemu na czele Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego gen. Jaruzelskiemu.

Jedną z głównych konsekwencji stanu wojennego jest fakt, iż Polska straciła dziewięć lat w procesie demokratyzacji i transformacji. Pamiętajmy, że powstanie NSZZ Solidarność było w bloku sowieckim ewenementem. Od sierpnia 1980 roku Polska jako jedyny kraj w Europie Wschodniej weszła na drogę demokratyzacji i dialogu społecznego oraz rozpoczęła swój marsz ku demokratycznej Europie. Ta wielka nadzieja na lepsze jutro została w polskim społeczeństwie zamordowana 13 grudnia 1981 roku. Tym samym system komunistyczny pokazał swoje prawdziwe oblicze i dowiódł po raz kolejny, ale na szczęście ostatni, że jest niereformowalny. Nie mogło być mowy o socjalizmie z ludzką twarzą, którego chciał Dubczek w Czechosłowacji 13 lat wcześniej. Tam idea ta została zdławiona przez czołgi Układu Warszawskiego, a później w Polsce przez gen. Jaruzelskiego i WRON, który w imię rzekomego zaprowadzania porządku coraz bardziej spychał Polskę w ślepą uliczkę dyktatury i tyranii.

Stan wojenny to potężne straty gospodarcze dla Polski. Po jego wprowadzeniu wszystkie kraje wolnego świata narzuciły drastyczne sankcje gospodarcze na PRL, co spowodowało olbrzymie straty ekonomiczne, z którymi Polska musiała walczyć przez długie lata. Co więcej, zmilitaryzowanie państwa nie przyniosło oczekiwanych przez gen. Jaruzelskiego skutków gospodarczych. Stan zaopatrzenia w produkty żywnościowe pogorszył się jeszcze, a ogólna produkcja polska nieustannie spadała przez cały okres lat osiemdziesiątych.

Bardzo ważną konsekwencją stanu wojennego jest jednomilionowa emigracja Polaków. Wielu z nich zostało z Polski wydalonych za poglądy polityczne – dostało paszport w jedną stronę. Inni wyjechali z powodów światopoglądowych albo po prostu za chlebem, celem zapewnienia swoim dzieciom lepszej, dostatniej przyszłości. Czy wówczas ktoś, kto nie należał do PZPR, mógł liczyć na jakiekolwiek perspektywy dla siebie i swoich najbliższych w PRL?

Odpływ tak znaczącej liczby Polaków w tamtym okresie jest odczuwalny po dziś dzień. W tej potężnej grupie emigrantów znajdowało się wielu przedstawicieli polskich elit intelektualnych. Chodzi tutaj o artystów, myślicieli, profesorów, lekarzy… Zdecydowana większość polskiej elity na emigracji nigdy do kraju na stałe nie powróciła.
Ten fakt stał się bardzo odczuwalny w okresie polskiej transformacji, kiedy to budowano polskie państwo na nowo. Można tylko zastanawiać się, jak potoczyłyby się losy demokratycznej i niepodległej Polski, gdyby ta część polskiej inteligencji także mogła uczestniczyć w jej budowie. Czy polska transformacja wyglądałaby inaczej?

Stan wojenny nie był ani ratunkiem Polski i Polaków przed radziecką interwencją ani mniejszym złem! Był po prostu złem. Został wprowadzony, aby gen. Jaruzelski i jego towarzysze utrzymali władzę. Stan wojenny przedłużył agonię systemu komunistycznego w Polsce o 9 lat. Okres ten należy uznać bezapelacyjnie za stracony w polskiej historii. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla ludzi, którzy do tego doprowadzili!

Niech stan wojenny będzie dla nas Polaków lekcją. Mimo tego, że dzisiaj możemy wszyscy cieszyć się z demokratycznego, niepodległego państwa polskiego, to nie oznacza, że wolność jest rzeczą nabytą raz na zawsze.
O wolność trzeba zabiegać i ją pielęgnować, aby nigdy więcej bezprawie i tyrania nie wzięły góry w naszym państwie. Co więcej, stan wojenny i późniejsze wydarzenia są pouczającą lekcją dla wszystkich tyranów i dyktatorów. Kiedy istnieje w narodzie wola wolności i demokracji, to nic nie potrafi tego zdławić. Nie pomogą żadne represje, żadna przemoc, żadna junta wojskowa. Wola wolności jest niezbywalnym atrybutem człowieczeństwa. Jej nie da się wykorzenić. Dążenia wolnościowe i niepodległościowe zawsze zwyciężą dyktaturę i tyranię, bez względu na koszty.

To tylko kwestia czasu.
Żadna dyktatura nie jest wieczna i prędzej czy później nieuchronnie upada.
Niech to będzie przesłanie dla wszystkich narodów, które dzisiaj muszą się zmagać z tyranią i walczyć o wolność.

Ich zwycięstwo jest pewne i przesądzone!

.
Zbigniew Stefanik • pis.org.pl

Reklamy

Możliwość komentowania Stan wojenny i jego konsekwencje została wyłączona